Znowu gdzieś posiałam klucze! Widziałeś może mój telefon? Gdzie się podział pasek do spodni? Jak często słyszysz lub wypowiadasz podobne zdania? Z doświadczenia wiemy, że są  to pytania, które właściwie codziennie padają w polskich domach. Niestety bałagan wpływa bezpośrednio na nasze życie i samopoczucie. Zapodziane, a potrzebne w danej chwili przedmioty często doprowadzają do kłótni domowników i nadszarpują nasze nerwy. Prawie każdego dnia tracimy swój czas na szukanie zaginionych rzeczy, obwiniamy innych, potykamy się o książki, które spadły z półki czy wpadamy na stertę ubrań, która właśnie wypadła z szafy. Szukając patelni przekopujemy się przez sterty kubeczków i torebek foliowych, odłożonych i zapomnianych lata czy miesiące temu gdzieś w róg szafki. Porządek utrzymany w domu potrafi w znaczący sposób wpłynąć na nasze życie.

Czy rzeczywiście tak musimy żyć? Czy nie ma lepszej drogi niż ta napisana przez polską historię, wymagająca od nas zbieractwa, konieczności trzymania wszystkiego na wszelki wypadek i chomikowania. Trudne czasy już minęły, jednak duża część z nas wyniosła z nich tendencje do gromadzenia. Przez ogromną ilość zapasowych części i wszelkich rzeczy, które przecież kiedyś mogą się przydać, tracimy swój czas i często doprowadzamy do niepotrzebnych spięć.

W uwolnieniu się ze szponów bałaganu, pomóc nam może nurt minimalizmu, z którego warto zaczerpnąć podejście do otaczającej nas przestrzeni. Dzięki kliku prostym krokom porządek zagości w twoim domu.

 

porzadek w domu

Fot. pixabay.com, https://pixabay.com/pl/porz%C4%85dek-obrad-planner-sukulenty-1793664/

 

1. Pozbądź się niepotrzebnych przedmiotów

Wyrzuć lub oddaj wszystkie nieużywane, porzucone i zapomniane przedmioty, które zagracają Twoją przestrzeń i gromadzą kurz. Oddane w odpowiednie ręce mogą komuś posłużyć i być wykorzystane- a niewątpliwie po to zostały stworzone. Oddawaj rzeczy systematycznie a zobaczysz, że niedługo pozbywanie się nieużywanych przedmiotów wejdzie Ci w nawyk i zacznie przynosić przyjemność. Nie bój się, że oddasz coś, co w późniejszym czasie może się przydać. Jeśli zajdzie taka potrzeba i rzecz, którą wyrzuciłeś będzie Ci jednak niezbędna – kupisz nową, albo poczekasz, aż ktoś będzie się pozbywał danego przedmiotu. To tylko utwierdzi Cię w przekonaniu, co jest Ci naprawdę potrzebne i z czego faktycznie korzystasz. Zostaw te rzeczy, z którymi łączy Cię jakaś historia, które są dla Ciebie ważne – nad ich ewentualnym pozbyciem powinieneś długo się zastanowić, żeby nie popełnić błędu i w szale porządków nie wyrzucić ważnej dla Ciebie pamiątki.

Regularne przeglądaj szafę i oddawaj innym ubrania, w których nie chodziłeś od dłuższego czasu. Przyniesie to same plusy!  Porządek w szafie ułatwi znalezienie czystej sukienkę czy pary spodni bez konieczności przekopywania się przez stertę ubrań. Ludzie, których obdarujesz ubraniami tchną w nie nowe życie.

 

2. Segregacja

Nadawaj każdej rzeczy i grupie przedmiotów miejsce, pomoże Ci to uniknąć męczących poszukiwań. Kiedy zastosujesz tę zasadę, zobaczysz, że nagle nic nie będzie ginąć. Przetestowaliśmy to na sobie – działa! Początkowo może się to wydawać nieco rygorystyczne, ale uwierz, że jest to kwestia nawyków, a one odpowiednio wypracowane znacznie ułatwią Ci życie.

 

3. Nie kupuj niepotrzebnych rzeczy.

Zanim zakupisz kolejny wazon czy dwudziesty T-shirt, zastanów się czy korzystasz z tych, które posiadasz. Po co inwestować w coś , czego nie używasz? Zamiast wydawać miesięcznie kilkaset złotych na nowe zachcianki, odłóż pieniądze na wakacje lub pomóż komuś w potrzebie – tu możliwości mamy wiele.

 

4. Zainwestuj w jakość.

Kiedy już opanujesz swoje nawyki zakupowe zacznij więcej myśleć o tym czego naprawdę potrzebujesz i zwracaj uwagę na trwałość produktu. Z takim nastawieniem zanim się obejrzysz zaczniesz inwestować w trwałe przedmioty dobrej jakości, takie, które posłużą Ci przez lata.

 

Mimo, że proces zmiany naszego podejścia do rzeczy materialnych trwa już dobrych parę lat, nadal czasem łapiemy się na starych, niechcianych, utrwalonych przez lata zachowaniach. Nieprzemyślane zakupy czy magazynowanie niepotrzebnych mebli jeszcze ciągle się nam przydarza. To co uległo trwałej zmianie to organizacja w naszych mieszkaniach. Każdy przedmiot  ma swoje miejsce, zawsze możemy znaleźć klucze, a wyjścia z domu przestało być udręką. Choć droga do minimalizmu nie jest prosta to zapewniamy, że warto!

 

A Ty jakie masz podejście do swojej przestrzeni? Lubisz żyć w „artystycznym bałaganie”, czy bardziej przekonuje Cię uporządkowane wnętrze?

 

Podobał Ci się wpis? Podziel się z innymi!
Share on Facebook29Tweet about this on Twitter0Pin on Pinterest0Share on Google+0
  • To wszystko działa, ale pod warunkiem, że pozostali domownicy współpracują 😉

    • Katka | projekt-wnetrze.pl

      To prawda, ale część spraw można wziąć w swoje ręce. Mój partner z czasem się przekonał i teraz widzi same plusy :).

  • U mnie nad porządkiem czuwa mój mąż 🙂 nie chodzi o sterylnie czysty dom, ale o to, żeby każda rzecz miała swoje miejsce – wtedy wszyscy są zadowoleni 🙂

    • Katka | projekt-wnetrze.pl

      Taki mąż to skarb! Mój partner czuwa nad regularnym rozgardiaszem 🙂

  • Mam ogromny problem z pozbywaniem się niepotrzebnych rzecz…zwłaszcza z szafy! 😉 Na szczęście mój mąż nie ma takich sentymentów i jak trzeba zrobić mi miejsce w szafce zatrudniam jego 🙂

    • Katka | projekt-wnetrze.pl

      Świetny sposób – taki mąż to skarb!

  • Ja jestem już kolejny rok na drodze ku upraszczaniu, odgracaniu, minimalizowaniu. Minimalizm w połączeniu ze slow life (wysiłkami w tym kierunku, nie jestm guru) bardzo eliminuje wszystkie „gdzie są moje kluczyki” 🙂

    • Katka | projekt-wnetrze.pl

      Super, pewnie też zauważyłaś różnicę- łatwiej się żyje! 🙂

  • Guesswhatpl

    Ach, żeby to było takie proste hehe, kobiety zawsze mają z tym problem. Ostatnio robiłam porządki w szafie i muszę przyznać, że nie za dobrze mi to wyszło.

    • Katka | projekt-wnetrze.pl

      Jak za każdym razem przy porządkach pozbędziesz się jednej lub kilku niepotrzebnych rzeczy to za jakiś czas miejsca przybędzie :). Polecam metodę małych kroków.

  • ewa ka

    Zgadzam się, ale robię inaczej. Niestety. 🙂

    • Kasia z Projekt Wnętrze

      To kwestia nastawienia – jak się człowiek zdecyduje i wprowadzi w życie małymi krokami – to uda się w końcu wyjść z bałaganu 😀

  • Małgorzata Hert

    Kiedyś miałam pełno pierdołek w domu… z czasem stało się to uciążliwe. Powiedziałam NIE! Teraz jest ład i porządek

    • Kasia z Projekt Wnętrze

      Te pierdółki ja nazywam durno-stójkami faktycznie mogą być zmorą – szczególnie jak włączy nam się zbieractwo. Jednak na szczęście takie wystawki są niemodne i ludzie od nich odchodzą. Nie dość, ze rzadko to wygląda dobrze, to jest przy tym ogrom pracy – tzn strasznie się kurzą i często trzeba je przecierać – każdą z osobna :). Także gratuluję :D!